Spike napisal(a):
> Na takie pomysly dywersyfikacyjne z kolei ja sie obrusze, bo sa chore. Malo
> mnie interesuje, czy prawidlowa wersja jest Jeskow, Jes'kow, Yeskov,
> Es'kov, Putzi, Gritzi, Mitzi czy Juan Pablo Vassermiller - dopoki ustalona jest
> jedna konsekwentna pisownia (jakakolwiek by nie byla), fine by me.
> Natomiast jesli zaczniemy rozrozniac wersje dopuszczalne wedle srodkow przekazu i
> inaczej pisac w jednym medium, a inaczej w drugim, to sie zrobi taki
> burdel, ze szkoda slow - kazdy zacznie pisac po swojemu i dogadanie sie bedzie
> praktycznie niemozliwe.
Dobrze - ja tylko zwracam uwage, ze mimo istnienia jakichs tam obiektywnych
zasad transkrypcji, zasady pisowni cudzoziemskich nazwisk sa jednak nieco
mniej sztywne i bardziej rozmyte niz zasady pisowni w obrebie jednego jezyka,
dzieki czemu mamy rownolegle np. Shakespeare'a i Szekspira, a z rzeczy
nowszych - Osame bi/ben/ibn Ladena.
pozdrawiam
K.