Uzytkownik Maciejss napisal:
> Toro jak mniemam to jakas aluzja do reklamowania skrzydel wings of change i
> systemu jet flap zastosowanego w owych skrzydlach.Zadam ci jedno proste
> pytanie.Czy miales kiedykolwiek stycznosc , jakakolwiek z tymi skrzydlami i z
> zastosowanym w nich systemie jet flaps?
> Bo jezeli nie miales to Twoja opinia jest warta tyle co te gowno o ktorym
> piszesz.
> Pozdrawiam
> Maciek
Tego sie obawialem, ze zostanie to xle zrozumiane. Piszac gowno mialem
na mysli rzeczownik a nie przymiotnik, czyli gowno rozumiane doslownie.
Nie ma zadnej aluzji do skrzydel firmy WOC. Poza tym moj post jest
aluzja nawiazujaca do pewnego rodzaju marketingu, ktory firmy stosuja, a
i Ty rowniez, nie wiem czy w sposob swiadomy czy nie, polegajacym na
nadawaniu produktowi "naukowego" uzasadnienia ich niezwyklych
wlasciwosci. Metoda stosowana od dawna. Kiedy przeglada sie ogloszenia
reklamowe wydane w gazetach z okresu miedzywojennego daje sie zauwazyc,
ze juz w tedy ta metoda byla stosowana. Z perspektywy 70 lat czytanie
tego rodzaju reklam jest zabawne. W dzisiejszych czasach nadal stosuje
sie te sama metode, tylko ze przy uzyciu wspolczesnej terminologii i
techniki.
Co do samych dzet flapow sprawa ma sie nie inaczej tylko tak samo.
Reklama na pewno zadziala, a flapy raczej nie. Reklama zadziala, na
pewna grupe pilotow, ktorzy poszukuja jakiegokolwiek sposobu, ktory
przyczyni sie do tego, ze choc w czesci zmniejszy ich stres podczas latania.
Jet flapy to gadzet, o skutecznosci nie ma co mowic, dopoki w
specyfikacji technicznej minimalna predkosc paralotni wykazana przez
producenta nie rozni sie znaczaco (np.20%)od tej jaka maja paralotnie
bez tego wynalazku. W przypadku produktow reklamowanej firmy Wing Of
Change, nawet nie podaja tej wartosci. Wiec o czym tu dyskutowac? Inny
przyklad dotyczacy skrzydel firmy Skywalk, ktory tez reklamuje swoje
produkty poprzez rewelacyjne ponoc dzet flapy, maja one minimalna
predkosc lotu taka sama jak Rex i Vox.Powinni kopiowac Dudka,tradycyjne
skrzydla sa mniej skomplikowane w produkcji.Moim zdaniem, jak pilot boi
sie, ze moze przeciagnac paralotnie , zamiast kupowac zludna iluzje w
postaci jakis tam flapow, lepiej zrobi jak kupi sobie skrzydlo o tak
dlugich drogach sterowania, ze nie da rady go przeciagnac bez nawijania
sterowek na rece.To jest pewniejsze rozwiazanie, i adekwatne do poziomu
umiejetnosci.
Pytales sie czy mialem jakakolwiek stycznosc ze skrzydlami wyposazonymi
w system dzet flapow, otoz nie, i nie zamierzam w najblizszej
przyszlosci testowac te wynalazki, bo akurat minimalna predkosc lotu nie
ma dla mnie znaczenia, i nie przejmuj sie moja opinia, lubie sobie
czasem popisac w nocy :)
Pozdrawiam
Toro