SEKSUOLOG.PILA.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 8, 2010, 1:36 pm

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2004-09-06 20:28:15
Online
Registered User

Joined: 2004-09-06 20:28:15
Przemyslaw Debski:
> Mi tez sie cos ~takiego przypomina ... i pamietam jeszcze jak
> gleboko mialem to w d... i w ostatniej chwili wyciagalem sie
> na mierne :)

A ja niezupelnie.
Obok robotnika fizycznego wskazywano mi rowniez pana inzyniera
- to bylo cos w rodzaju pogadanki uswiadamiajacej, przynajmniej
tak to odbieralem... i nadal odbieram.
> Jedno i drugie to oszustwo tego samego kalibru.

No niezupelnie. :)
Uswiadomienie to nie oszutwo.
Jest roznica pomiedzy: "tatus i mama bardzo sie kochali i dlatego
w brzuszku mamy pojawil sie dzidzius" oraz "male dzieci przynosi
bocian", czy "rodzice znalezli cie malutkiego w kapuscie" - o ile
to 1-sze wydaje mi sie OK, to na wspomnienie o 2-gim nawet
dzis nasuwaja mi sie jakies niezupelnie cenzuralne okreslenia.
> [...]

Jesli o cokolwiek nalezy szczegolnie zabiegac w procesie
wychowawczym, to takze o miazdzaca przewage uswiadomienia
nad dezinformowaniem... :)
wg mnie. ;o
--
Czarek






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-09-07 18:06:43
Online
Registered User

Joined: 2004-09-07 18:06:43
o wybranych rezultach krajowej edukacji seksualnej informuje nas tygodnik
"polityka" w raporcie pt. "dlaczego nie umiemy o tym rozmawiac ..."
http://polityka.onet.pl/162,1134152,1,0,2420-2003-39,artykul.html
pozwolicie, ze zacytuje fragmenty.
"Prof. Zbigniew Izdebski, seksuolog: – Pytam mojego pacjenta, czy u swojej
partnerki obserwuje wzwod lechtaczki. On obrazony odpowiada: co mi tu doktor?
Moja na pewno niczego takiego nie posiada".
"38 letni inzynier: – Tak, kiedys bardzo czesto uzywalem slowa: lechtaczka,
poniewaz w podstawowce przezywalismy tak naszego kolege. Bardzo dxwieczne
przezwisko. Niemniej, kiedy dowiedzialem sie, co ono oznacza – nie uzylem go
ani razu. Bo to raczej wstyd".
itd.
select ;]]]
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-09-07 23:00:23
Online
Registered User

Joined: 2004-09-07 23:00:23
> select ;]]]

eufeministka? ;)






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-09-08 11:12:23
Online
Registered User

Joined: 2004-09-08 11:12:23
> eufeministka? ;)

neologizm czy delikatne zapytanie o feminizm? ;]
p.s. zajrzyj do artykulu. on jest przezabawny i smutny jednoczesnie.
pzdr.
select ;]]]
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-09-08 13:57:38
Online
Registered User

Joined: 2004-09-08 13:57:38
Uzytkownik "cbnet" napisal w wiadomosci

> A ja niezupelnie.
> Obok robotnika fizycznego wskazywano mi rowniez pana inzyniera
> - to bylo cos w rodzaju pogadanki uswiadamiajacej, przynajmniej
> tak to odbieralem... i nadal odbieram.

Dobra, po przemysleniu wycofuje sie z postawy anty wzgledem robotnik vs
inzynier. Ale z pewnym zastrzezeniem. Jako przyklad do uswiadamiania jest to
OK. Natomiast przydaloby sie w drugiej kolejnosci uswiadomic, ze swiat jest
pelen wyjatkow od tej reguly :)
> > Jedno i drugie to oszustwo tego samego kalibru.
> No niezupelnie. :)
> Uswiadomienie to nie oszutwo.
> Jest roznica pomiedzy: "tatus i mama bardzo sie kochali i dlatego
> w brzuszku mamy pojawil sie dzidzius" oraz "male dzieci przynosi
> bocian", czy "rodzice znalezli cie malutkiego w kapuscie" - o ile
> to 1-sze wydaje mi sie OK, to na wspomnienie o 2-gim nawet
> dzis nasuwaja mi sie jakies niezupelnie cenzuralne okreslenia.

O to, to :) Ale po dluzszym przemysleniu sprawy, dochodze do wniosku, ze tak
naprawde nie chodzi mi o kotka czy kapuste. Ot poprostu. Dziecko to taki
maly czlowiek, ktory niewiele umie i ciezko mu cokolwiek zrozumiec
samodzielnie ze swiata doroslych. Oszukiwanie dla osiagniecia "lepszej
skutecznosci wychowania" , jakby to okreslic ... jest fuj, a granie na
emocjach w tym celu jest jeszcze bardziej fuj. Maly czlowiek, to caly czas
czlowiek a nie marionetka majaca tanczyc w rytm rodzicielskich checi.
> Jesli o cokolwiek nalezy szczegolnie zabiegac w procesie
> wychowawczym, to takze o miazdzaca przewage uswiadomienia
> nad dezinformowaniem... :)
> wg mnie. ;o

Poprostu. Bajka to bajka, a real to real. Dopoki nie miesza sie jednego z
drugim, to nie jest xle :)
Na post po zboju zaprosil
P.D.






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-09-08 14:35:44
Online
Registered User

Joined: 2004-09-08 14:35:44
Przemyslaw Debski:
> ... Dziecko to taki maly czlowiek, ktory niewiele umie i ciezko mu
> cokolwiek zrozumiec samodzielnie ze swiata doroslych. Oszukiwanie
> dla osiagniecia "lepszej skutecznosci wychowania" , jakby to okreslic
...
> jest fuj, a granie na emocjach w tym celu jest jeszcze bardziej fuj.
> Maly czlowiek, to caly czas czlowiek a nie marionetka majaca tanczyc
> w rytm rodzicielskich checi.

Ale maly czlowiek nie moze tylko 'wegetowac' w mentalnej izolacji,
na miare swoich malych: umiejetnosci i zrozumienia - powinien sie
takze rozwijac i dobrze jest wg mnie jesli opiekunowie (rodzice)
dostarczaja mu odpowiedniej jakosci, [koniecznie] naturalnej
(tzn niewydumanej) stymulacji ku temu, w tym takze emocjonalnej.
Gdyby jakiekolwiek zaangazowanie emocjonalne dziecka bylo "fuj",
to z czasem prawdopodobnie staloby sie ono jakims niewyksztalconym
emocjonalnym 'analfabeta', a chyba nie temu maja sluzyc relacje
dziecka z jego opiekunami (i jego wczesne interakcje z otoczeniem).
Swiadomosc jest czyms fundamentalnym juz dla malego dziecka
- dosc powiedziec ze wrodzona ciekawosc dziecka i niekiedy dociekliwosc
jest zorientowana na rozwiklywanie zagadek i poszukiwania odpowiedzi
na interesujace go kwestie, a to wlasnie stopniowo buduje jego
swiadomosc.
Wejscie w ten proces nieodpowiedzialnego opiekuna z opowiesciami
"od czapy" powinno miec skutki wylacznie "od czapy" - tak cos
podejrzewam... :)
choc nie wiem tego na 100%. ;)
W kazdym razie niezrozumiale wydaje mi sie iz niektorzy rodzice,
poprzez nieopowiedzialne zabiegi wychowawcze, stawiaja swoje
pociechy na odleglej pozycji w stosunku do ich rowiesnikow, ktorych
dzieki temu beda one niejako zmuszone mentalnie ze tak powiem
'gonic' wypierajac ze swiadomosci smieci w postaci protez informacyjnych
z zalosnie dumnym napisem "powered by mama" badz "powered by tata"
(ew. nie daj Boze "powered by mama & tata")... chlip... chlip... ;(
--
Czarek






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-09-08 16:04:01
Online
Registered User

Joined: 2004-09-08 16:04:01
> ... beda one niejako zmuszone mentalnie ze tak powiem 'gonic'

... albo wrecz dramatycznie odstawac, skrywajac sie na prozno
w mrokach uposledzonej 'madrosci'... ;(
--
Czarek






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-09-08 16:50:32
Online
Registered User

Joined: 2004-09-08 16:50:32
Wed, 08 Sep 2004 09:12:23 +0000 select s:
>> eufeministka? ;)
> neologizm czy delikatne zapytanie o feminizm? ;]

przypomnialem sobie nick 'selektywna', co skojarzylem z 'wybiorcza',
calosc skojarzylem z eufemizmem, potem skojarzylem 'gazete' z pewna
feministka, i tak powstal ten neologizm :)
> p.s. zajrzyj do artykulu. on jest przezabawny i smutny jednoczesnie.

dla mnie za duzo tam o zastepczej (werbalnej) aktywnosci, ;)
poza tym przywyklem do tabu, teraz trywializowanie wydaje mi sie
bardziej nie na miejscu niz tradycyjne zwulgaryzowanie.






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 

Who is online

Users browsing this forum: Orzel,Dorrit,Kawal,Edbar Jehuda Mordastein, prezenty and 1 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie